/  Smak powieści  / 

Magdalenki cytrynowe

Po lekturze „W poszukiwaniu straconego czasu” Marcela Prousta większość z nas wciąż poszukuje smaku idealnej magdalenki.

Posłała po owe kruche i pulchne ciasteczka zwane magdalenkami, które wyglądają jak odlane w prążkowanej skorupie muszli. I niebawem, przytłoczony ponurym dniem i widokami smutnego jutra, machinalnie podniosłem do ust łyżeczkę herbaty, w której rozmoczyłem kawałek magdalenki. Ale w tej samej chwili, kiedy łyk pomieszany z okruchami ciasta dotknął mego podniebienia, zadrżałem czując, że się we mnie dzieje coś niezwykłego. Owładnęła mną rozkoszna słodycz, odosobniona, nieumotywowana.

Marcel Proust „W poszukiwaniu straconego czasu”

 

SKŁADNIKI:

3/4 szklanki (105 g) mąki pszennej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 duże jajka (w temperaturze pokojowej)
1/2 szklanki (100g) cukru
skórka starta z 1 cytryny
2 łyżeczki naturalnego ekstraktu z wanilii
70 g masła (stopionego i wystudzonego)
masło do wysmarowania formy
mąka do wysypania  formy

Mąkę przesiewamy wraz z proszkiem do pieczenia. Następnie ubijamy jajka z cukrem, skórką z cytryny i wanilią na puszystą i jasną masę. Dodajemy mąkę i mieszamy. Potem dokładamy masło i ponownie mieszamy. Miskę z ciastem przykrywamy folią spożywczą i wstawiamy do lodówki na minimum 3 godziny, a najlepiej na całą noc (ciasto na magdalenki można przechowywać w lodówce aż do dwóch dni). Gdy ciasto jest już gotowe nagrzewamy piekarnik do 200 stopni C. Formę do magdalenek smarujemy masłem i wysypujemy mąką, po czym strzepujemy jej nadmiar. Teraz napełniamy foremkę ciastem. Magdalenki pieczemy do osiągnięcia złocistych wyrośniętych ciastek przez około 11-13 minut. Gdy stwierdzimy, że już im wystarczy ciepła, wyjmujemy je z piekarnika i formy, ostudzamy i możemy zacząć przypominać sobie smak magdalenek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.